Blogowigilia 2013 czyli kolejna rzecz, za którą kocham święta

Kiedy w tekście po co nam te znicze narzekałam na Wszystkich Świętych, czytelnik zarzucił mi, że Boże Narodzenie pewnie też będę krytykować. Był w błędzie. Chociaż oczywiście mam kilka rzeczy, do których chętnie się czepiam, to jednak jeden z moich ulubionych okresów w ciągu roku. Zwłaszcza wtedy, gdy spadnie śnieg i wszystko jest piękne i białe. Boże Narodzenie nierozerwalnie kojarzą mi się ze śniegiem i kiedy go nie ma, czuję się prawie ograbiona z najważniejszego ich elementu. Niby jak miałabym lepić bałwana?!?

Od kiedy byłam dzieckiem wiele się zmieniło i zupełnie inne rzeczy sprawiają, że uważam ten czas za magiczny. Kiedy byłam mała… no dobra, młoda, bo mała to nadal jestem, największą radość sprawiały mi prezenty. Prawie cały grudzień czekałam na ten jeden wieczór, w którym mogłam otworzyć paczkę i resztę czasu spędzić bawiąc się nowymi zabawkami. Zdarzało mi się nawet szukać prezentów wcześniej, jeśli jakimś cudem rodziców nie było w domu. Potem podrosłam na tyle, żeby móc samodzielnie ubierać choinkę i po dziś dzień jest to moje ulubione zajęcie. W zeszłym roku ubierałam dwie – w rodzinnym domu i moim Diabelskim gniazdku 🙂 W tym tylko jedną, ale od razu poprawił mi się humor i śpiewałam pod nosem. W Bożym Narodzeniu jest coś takiego, że od razu mam ochotę być dla wszystkich miła, słodka i pomocna. Cały rok uśmiecham się do wszystkich, ale w grudniu, mimo mrozu, jakoś bardziej. Nawet czasowo przechodzi mi chęć do traktowania ludzi ze wzajemnością.

W tym roku dodatkowo na liście rzeczy, za które kocham święta, pojawiła się Blogowigilia. To było moje pierwsze tak duże blogowe spotkanie. Tylu niesamowitych ludzi w jednym miejscu? To możliwe tylko dzięki najwspanialszej mamie na świecie – Ilonie Patro.

ilona

Co prawda jest to mama blogowa, ale zadbała o swoje dzieciaki tak, że zapamiętamy ten wieczór na długo. O czym m.in. świadczą wciąż pojawiające się wychwalające imprezę komentarze na fb. O nasz napojowy komfort zadbali przede wszystkim: Coca-cola, Tesco, Nestle Waters Direct i Ballentine. Jedzenie zorganizowali blogerzy. Było pysznie. Był też Henio.

wigilijny-stol2

henio

Muzycznie najpierw umilali nam czas Nocny Supersam i Patrycja Kosiarkiewicz, a potem zadowalaliśmy się kawałkami puszczanymi z YT.

zespol

Kiedy wspominam tą imprezę, po głowie chodzi mi tekst Maćka o podejściu do alkoholu. Już pod koniec wigilii kilka osób było w stanie mocno nieciekawym. Na afterparty jeden osobnik spał na schodach przez całą imprezę (mam nawet przypuszczenia kto). Jeden pod koniec imprezy zasnął przy barze i wylądował na podłodze. Barman cieszył się, że to jego zasługa, ale fakt jest taki, że chłopak do gardła wlewał sobie sam. Kilka pijanych kobiet, cieszących się z tego, że nic nie będą pamiętać, a potem, że nie pamiętają. Kilka spontanicznych macanek i wkładania języków do gardeł. Niby na każdej imprezie dzieją się takie rzeczy, ale mój wrodzony optymizm zawsze początkowo zakłada, że tym razem będzie inaczej. Jeszcze nigdy nie było. Tak samo zawsze wierzę, że kobiety (większość w sensie), kiedyś nauczą się, jak się ładnie ubierać.

Ja na szczęście mam masę pozytywnych wspomnień z imprezy. Nigdzie nie zasnęłam, nic nie zgubiłam i wszystko pamiętam. Idealnie. Pogadałam z wieloma osobami, z równie dużą ilością się przytulałam. Michał zaskoczył mnie wiedzą na mój temat oraz skłonnością do przytulania. W ogóle nie wiedziałam, że blogery to takie przytulaśne człowieki są. Z własnych zdjęciowych dowodów na to mam tylko Tomka i Grzesia. Ktoś powinien mieć moją fotkę Maćkiem (mediafunciem). Reszta działa się poza obiektywami aparatów. Za miłe słowa i komplementy przede wszystkim dziękuję MaćkowiMarcinowiKubie, MichałowiJackowi i Marcinowi. Całej reszcie dziękuję za towarzystwo, rozmowy, tańce, śpiewy i niesamowitą atmosferę.

dziobek-z-kominkiemz-grzesiem

Oby więcej takich spotkań.

P.s. Na afterze za tymi drzwiami była szatnia, ale dwie pary nóg chowające się za kurtkami chyba wzięły napis na nich dosłownie 😉

after

P.s.2 Fajną relację i ładne zdjęcia ma jeszcze Iwona (wciąż przeżywam, że kiedyś tak ładnie mnie uchwyciła z zaskoczenia na OchMyBlogu)!

UPDATE: udało mi się znaleźć jeszcze jedno zdjęcie z Tomkiem, Pauliną i Pauliną 🙂

z-kominkiem

  • Do tej pory żałuję że nie zrobiłem sobie foty z Heniem z Tesco 😉 Świetna impreza.

  • Jak na razie to najlepsza recenzja tej imprezy. Nie ma to jak dziewczyny cieszące się z tego, że nic nie będą pamiętać. High life.

  • Wędrując po relacjach właśnie to mnie uderzyło, jak wiele pań spuściło się ze smyczy obowiązków domowych i nie omieszkały pochwalić się wypitym (dla nich) morzem alkoholu (co w praktyce oznaczało 2 – 3 drinki:)).
    Wychodzę z założenia, że z „ale się najebałem” wyrasta się w gimnazjum, a potem to jednak lepiej trzymać fason. Ale pewnie dlatego, że widzę butelkę częściej niż raz na rok i nie robi na mnie wrażenia 🙂

    Nie mniej trochę Wam zazdroszczę i ubolewam, że nie mogłam sobie pozwolić na dalekie podróże w ten weekend 🙂

  • nie dało rady z każdym na spokojnie porozmawiać 🙂 tak czy siak trzeba się spotkać na kawie i spacerze, cobyś w końcu mogła Fadziocha poznać 🙂 a ja żebym mogła zdjęcia porobić osobie Twej 🙂

  • Zajebiście było poznać cie na żywo <3

  • Dzięki! Ciebie również 🙂

  • Ja swojej świnki czy kota nie wezmę na spacer. Psa rodziców raczej też nie…chyba że planujesz spacery w okolicach Marysina kiedyś 😉 Ale poza tym, bardzo chętnie spotkam się na spokojnie w bardziej kameralnym gronie 🙂

  • Widać niektórzy nie wyrastają z tego 😉

    Też żałuję, bo fajnie byłoby Cię wreszcie poznać osobiście 🙂

  • Dzięki! 🙂
    Wiesz, każdego cieszy co innego 😉 Ja akurat lubię i wolę bawić się bez alko albo po małej jego ilości. Świat bez % jest dużo ciekawszy 🙂

  • No ja też niestety mam tylko jego zdjęcie a nie z nim. Najpierw ja byłam zajęta, a potem Henio zniknął 😉

  • Myśmy się z Nerdy przymierzali chyba z 10 minut ale się nam wymknął (co nie jest łatwe przy takich gabarytach;)

  • Widać jest bardziej zwinny niż wygląda 😉

  • super, nooo to trzeba coś ogarnąć, ale to chyba już w nowym roku 🙂

  • Chica bardzo dobrze tańczy!
    A na tej foteczce z Elfikiem i Kominkiem widzę trzy diabełki! 😉 Jeszcze mnie tam brakuje 😉

  • A dziękuje :-* Ty również 🙂
    Następnym razem koniecznie zrobisz sobie zdjęcie z nami! 🙂

  • Blogowigilii nie skomentuję, bo zamuliłam, obiecuję nadrobić w przyszłym roku. Chciałam tylko powiedzieć, że jesteś pierwszą „znaną mi” osobą, która lubi ubierać choinkę. Jak u nas trzeba to zrobić, to nagle nikogo nie ma w domu. 😀

  • Cóż, musimy chyba pozbyć się tego „” 😀
    I jak trzeba – zaproś mnie do siebie, ubiorę z przyjemnością… jak ozdoby masz ładne, bo przy brzydkich się męczę albo wyciągam rękę po kasę na nowe ozdoby (no dobra kupuję sama) 😉

  • Nowy rok mi pasuje, bo teraz to nawet nie będę miała czasu się po nosie podrapać 😉

  • Byłam, widziałam jak bajerujesz z Kominkiem 😉

  • intensywna końcówka 🙂 to dobrze 😉

  • Uffff… dobrze, że z Kominkiem a nie Kominka, bo dopiero by było 😉
    Chociaż ładna byłaby z nas para, pasujemy wzrostem 😉

  • Boomer

    Do usług. Postawiłem sobie za punkt honoru, że za rok to ja będę rozdawał dziewczynom autografy na biustach jak rozchwytywany przez nie Kominek. Fryzurę mam już praktycznie taką samą.

  • Kominek mi się w końcu nie podpisał 🙁
    Cholera… jakbym wiedziała, że rozdajesz autografy, to bym Cię poprosiła 😉

  • Boomer

    rozdawałbym, ale marker mi się wypisał

  • Ktoś miał długopis, można było pożyczyć 😉

  • Boomer

    długopisem po cyckach…? nie godzi się!

  • No dobra… od teraz będę zatem nosić na stałe markery ze sobą 😉

  • musimy, koniecznie! 🙂
    u nas od kilku lat choinka sztuczna i mała (brak miejsca i koty), a i tak nikt nie chce jej ubierać, poza tym mam złe wspomnienia, bo w zeszłym roku przeze mnie przewróciła się na nią Babcia. na szczęście skończyło się na kupie śmiechu. 😀

  • Nie poznałam Cię, w sensie rozpoznania, że to Ty ;o

  • Spoko 🙂 Było kilka akcji typu „o rany!! To Ty jesteś Chica?!?” 😉 Albo „myślałem, że jesteś wyższa” 😀

  • A czy Ty wiesz, która to ja byłam? 😀

  • Tak, ale dowiedziałam się po wigilii 😀

  • Tak, to ja, ruda szafiarka 😀

  • To, że ktoś przespał imprezę, nie oznacza, że musiał być pijany. Ja będę broniła jego honoru własną piersią, bo to fajny chłopak. Nie wydawajmy sądów na domysłach.
    Swoją drogą i tak bardziej elegancko jest się przespać że schodami niż… No ale, nie moją moralność, nie ja będę cierpieć.

  • Ależ ja nie twierdzę, że on nie jest fajny. Stan upojenia z fajnością nie ma zupełnie nic wspólnego. Zresztą rozmawiałam z nim o tym i mimo mojej propozycji, nie chciał, żebym zmieniła ten fragment.
    Sądy poza tym nie są oparte na domysłach, ale na faktach.

    Ależ oczywiście, że bardziej elegancko. Tylko, że tego sypiania z … to ja już nie widziałam, także opisać nie mogłam 🙂

  • No a co się działo tam za drzwiami? 😉

  • A to nie ja… i widziałam tylko nogi. Nie wiem czy na szczęście czy niestety 😉 Trudno mi więc stwierdzić czy to para czy przypadek i co oni tam robili… no dobra sposób ustawienia nóg mógł coś tam niby sugerować… ale na grzecznym całowaniu mogło się skończyć 😉 Spodni przy kostkach nie było 😉

  • JEDNAK SIĘ POZNALIŚMY wiedziałem! No ale nie chciałem psuć romansu między Tobą, a Kominkiem

  • Niestety nic nie wiem o romansie z Kominkiem 😉

}