Chica Week #8

Dzisiejsze podsumowanie jest inne od poprzednich, bo powstało nad polskim morzem. Jak pisałam wam poprzednio, wybrałam się razem z Diabłem do Trójmiasta. To takie nasze mini wakacje, do których zachęca nas jedno z dwóch tanecznych wydarzeń, których nie opuszczamy, odkąd jesteśmy razem.

Blogowy tydzień zaczął się i zakończył recenzją Strażników Galaktyki. Film polecam wszystkim, którzy lubią historie o superbohaterach i kosmitach przyprawione obficie dobrym humorem. Nie nastawiajcie się jednak na nic specjalnie oszałamiającego i cieszcie z tego, co zobaczycie na ekranie. Ja wszelkie zachwyty odnośnie filmu potraktowałam pobłażliwie i dobrze na tym wyszłam. Chociaż Strażnicy Galaktyki mi się podobali, to zdecydowanie bardziej odpowiadają mi produkcje z serii Iron Man’a i spółki.

Jeśli chodzi o linki, to dzisiaj poczęstuję was czymś na uspokojenie. Mianowicie kryzysowo.pl postanowiło wypowiedzieć się w sprawie Eboli. Myślę, że warto się z ich tekstem zapoznać. Temat jest wciąż obecny w mediach. „Przeraża” liczba ofiar, ale jak przeczytacie wyżej wklejony artykuł, dowiecie się, że inne, mniej medialne choroby, zbierają większe żniwa. W dodatku zarazić się Ebolą nie jest wcale aż tak łatwo. Może więc ta cała panika nie jest tak bardzo potrzebna.

Prywatnie natomiast, jak wspomniałam na początku tekstu, zrobiliśmy sobie z Diabłem mini wakacje. Nad morze przyciągnęła nas specjalna okazja, jaką jest już 11 edycja Biby salsowo-bachatowo-kizombowej. Ponieważ jest to wydarzenie warte większej uwagi to opowiem wam o nim dopiero, gdy się całkiem skończy. Dziś mamy jeszcze przed sobą ostatnią imprezę.

Dodatkowo nasz wyjazd na Bibę zbiegł się z See Bloggers, w którym bardzo chciałam wziąć udział. Ponieważ jednak taneczny wyjazd opłaciliśmy znacznie wcześniej, wybrałam się jedynie na oficjalną część blogerskiej imprezy w klubie Czekolada. Muszę przyznać, że spotkania z ludźmi, których znam tylko z sieci są dla mnie za każdym razem ciekawym i emocjonującym przeżyciem. Zwłaszcza kiedy ludzie bardziej kojarzą mnie po nazwie bloga niż po imieniu i nazwisku. Chyba muszę bardziej przyłożyć się do integracji.

Na szczęście na imprezie udało mi się wreszcie osobiście poznać Wojtka z prakreacji i Anię, która jest za biedna na sushi, a także znów zamienić kilka słów z małym wulkanem energii – Martą i zdobywcą kobiecych serc – Kubą. W dodatku najmilszy człowiek blogosfery – Trojan, zlitował się nade mną i odebrał dla mnie Somersby. Przy moim „wielkim” wzroście istniała szansa, że nie zostałabym zauważona przy barze do końca imprezy. To wszystko na szczęście, bo prosto z Czekolady pędziłam do Pick&Roll’a na latynoską imprezkę. Mogłam więc z tym wszystkim się nie wyrobić.

Pomijając jednak zorganizowane imprezy, to lubię wykorzystywać wszelkie okazje na choćby małe wyjazdy. Uspokajają mnie. Pozwalają mi się wyciszyć i trochę odciąć od tego, co otacza mnie na co dzień. Korzystam też wtedy i odpoczywam trochę od sieci. Stąd też, poza zdjęciami na Instagramie, jest u mnie cicho w SM. Taka chwila dla siebie pozwala mi zastanowić się nad pewnymi sprawami, nabrać dystansu i porobić plany. To dla mnie dość istotne obecnie, bo czeka mnie trochę zmian, z którymi muszę się oswoić i mnóstwo roboty, żeby zrealizować pewne marzenie.

Nie byłby to blog o relacjach damsko-męskich, gdybym nie wspomniała, że wyjazdy to też doskonała okazja do tego, żeby zająć się trochę swoim związkiem. Miejsce, które każdego dnia zajmowała praca, powinno zostać wypełnione znacznie przyjemniejszymi zajęciami. Jeśli akurat macie to szczęście (jak my z Diabłem) i możecie wyjechać tylko we dwoje, wykorzystajcie ten czas najlepiej jak potraficie. Bądźcie przede wszystkim ze sobą i dla siebie. Potraktujcie każdy, nawet krótki wyjazd jak kolejny miesiąc miodowy. To zaprocentuje.

Tyle ode mnie. A jak wam minął ostatni tydzień?

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym!
Share on Facebook4Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someone
  • Miło było poznać w końcu osobiście i poplotkować o „babskich” i związkowych sprawach 🙂

  • Mam nadzieję, że będziemy mieć takie okazje częściej 🙂

  • O bawiłyśmy się przy tym samym trunku na tej samej imprezie 😀

  • I nawet nie pogadałyśmy? Skandal 🙁

  • jakich mało! Trza nadrobić 😉

  • Oby jak najszybciej! 🙂

}