Co zrobić, gdy Twój facet wychodzi z kolegami

Kumple to tylko jeden z przykładów, bo do nielubianych przez Ciebie wyjść mogą się również zaliczać służbowe imprezy, delegacje, wyjazdy integracyjne czy oddawanie się swoim pasjom poza domem i bez Ciebie. Ponieważ z ilości otrzymywanych od Was maili i rozmów z koleżankami wiem, że tego typu rozrywki stanowią utrapienie oraz spędzają sen z oczu wielu kobiet, postanowiłam podpowiedzieć Wam, co warto wtedy robić, a czego absolutnie robić nie należy. Zanim jednak przejdę do konkretów, chciałam zaznaczyć dwie rzeczy.

Pierwsza jest taka, że dziś zajmujemy się tylko tematem wyjść, które nie powinny wzbudzać w Was niepokoju. Tymi, które powinny zapalać czerwoną lampkę i jak je rozpoznać, zajmę się w osobnym wpisie.

Druga jest taka, że takie wyjścia są potrzebne. Mężczyznom, bo mogą wyrwać się do męskiego towarzystwa (choćby nawet chciał, z Tobą raczej nie będzie porównywał bicepsów, chwalił się przebiegniętymi kilometrami czy w inny sposób „powiększał sobie penisa”), trochę odpocząć od pracy i domu, obgadać szefa czy pogadać o samochodach/grach lub innych tematach, które Ciebie nie interesują. Kobietom, bo wreszcie mają czas tylko dla siebie (o ile oczywiście pozbędą się gdzieś dzieci, gdy takowe posiadają) na swoje mniej lub bardziej babskie zajęcia. Związkom, bo to czas choćby na zatęsknienie za ukochanym. Przejdźmy jednak do rzeczy.

Co zrobić, gdy faceta nie ma w domu:

  1. Zadbaj o ciało. Może to być gorąca kąpiel z bąbelkami, nałożenie maseczki, pełna depilacja lub malowanie paznokci w wymyślne wzory. Zwłaszcza, jeśli nie przepadasz za robieniem tego w jego obecności, skorzystaj ze swobodnego dostępu do łazienki i zajmij się sobą tak, jak lubisz najbardziej. Możesz też skusić się na wyjście do kosmetyczki/fryzjera, na masaż, faktyczny wyjazd do spa lub zumbę. Nikt nie mówi, że musisz siedzieć w domu, gdy jego w nim nie ma. Po prostu wykorzystaj ten czas, żeby zadbać o siebie. Dobrze zrobi to zarówno Twojemu ciału, jak i psychice.
  2. Gdy tylko zamkną się za nim drzwi mieszkania, możesz wreszcie wyciągnąć pojemnik lodów i po raz niewiadomo już który włączyć „Dziennik Bridget Jones”, „Dirty Dancing” czy inne romansidło, do którego miłość na co dzień skrzętnie ukrywasz. Możesz też przeczytać książkę ciągle odkładaną, bo z nim fajniej ogląda się te wszystkie śmieszne seriale. Nikt nie wypomni Ci również, gdy będziesz w nieskończoność puszczać teledyski Maroon 5, by bez końca podziwiać Adama. Czy oglądać Transportera 3… a właściwie tylko jedną scenę. Tę scenę:

    Statham… Mrrrr

  3. Zorganizuj babski wieczór! Wreszcie masz wolną chatę i możesz zaprosić koleżanki do siebie. To najlepszy czas na te wszystkie ściśle tajne rozmowy, których wreszcie nie musicie prowadzić szeptem przez telefon. Możecie szczegółowo omówić sytuację Mariolki z jej nowym facetem. Obadać tą okropną Kryśkę spod dwójki. Podzielić się nowinkami odnośnie najlepszych sposobów depilacji czy wspólnie przeprowadzić kurację przy użyciu tej nowej maseczki, którą dostałaś do testowania. Możecie oczywiście też pogadać o życiu, samochodach, facetach, pograć w strzelankę czy gry planszowe. Przebieg spotkania zostawiam Waszej fantazji. Ewentualnie też możecie wybrać się gdzieś razem na miasto (byle nie do tego samego lokalu, co Wasi faceci).
  4. Wykorzystaj ten czas na oddanie się swoim ulubionym zajęciom. Pójdź na lekcje tańca, ściankę wspinaczkową, zajęcia z garncarstwa czy strzelnicę. Masz hobby? To zajmij się nim w czasie, gdy ukochany jest zajęty! Poprawi Ci to humor, pozytywnie wpłynie na poczucie własnej wartości i poczucie spełnienia.

Przede wszystkim jednak zaufaj mu, a on doceni to, że w przeciwieństwie do kolegów, ma normalną dziewczynę. No i obydwoje będziecie szczęśliwi, gdy będziecie robić to, co sprawia Wam przyjemność.

Czego nie robić, gdy on wychodzi:

  1. Nie dzwoń, nie pisz, nie śledź jego lokalizacji co piętnaście minut, żeby sprawdzić czy dojechał, upewnić, że nadal jest tam, gdzie powiedział lub dowiedzieć, czemu jeszcze nie wraca. Oczywiście jeśli to dłuższy i dalszy wyjazd możesz zapytać, czy dotarł cały i zdrowy oraz nawiązywać kontakt co jakiś czas. W końcu masz prawo martwić się lub zatęsknić. Jeśli jesteście tacy jak ja z Diabłem, możecie wysłać setkę (oczywiście ważnych) wiadomości i gadać przez FaceTime (co wieczór) bez szkody dla zdrowia oraz związku. Nam taki układ pasuje – ja odzywam się do niego, a on do mnie, gdy któreś wychodzi na miasto. Lubimy być w stałym kontakcie i wynika to z troski, a nie chęci kontroli. Żadne z nas jednak nie robi afery, gdy to drugie dłuższy czas nie odpisuje. Będzie mogło, to to zrobi. Warto jednak za wczasu ustalić ze swoim partnerem, jaka ilość komunikacji będzie dla Was do zaakceptowania – żeby on nie czuł się jak na długiej smyczy, a Ty pominięta, porzucona i zapomniana. Gdy wychodzi na piwo, możecie dać sobie spokój. Te dwie, trzy godziny to jeszcze nie wieczność. Jak jedzie w delegację na tydzień, to miło by było, gdyby choć raz dziennie dał znać, że nadal żyje i sprawdził czy Ty również.
  2. Zabawa w prześladowcę też nie jest wskazana. Jeśli przyszło Ci do głowy, żeby „przypadkiem” odwiedzić z koleżanką ten sam lokal, w którym miał bawić się ukochany, porzuć ten pomysł natychmiast. Nie wysyłaj też tam jej samej, swojego brata, kolegi czy, co grosza, jakiegoś jego kolegi. Okaż choć odrobinę zaufania. To Wam dobrze zrobi. Pomyśl o pierwszej liście – masz wreszcie czas, żeby zrobić coś tylko dla siebie, bez oglądania się na Ukochanego. Wykorzystaj go, zamiast zabawiać się w szpiega. No i sama pomyśl, jakbyś się czuła, gdyby on zrobił Ci taką niespodziankę podczas wyjścia z dziewczynami.
  3. Nie daj się ponieść wyobraźni. Nie siedź i nie wymyślaj scenariuszy, w których on siedzi w go-go obściskując jakąś gołą laskę na kolanach, właśnie spotyka się w hotelu z kochanką albo szuka Twojej następczyni na dyskotece. To nie ma żadnego sensu i najprawdopodobniej nie ma również nic wspólnego z rzeczywistością, a nawet jeśli ma, to i tak na odległość nic temu nie zaradzisz. Natomiast takie myślenie tylko popsuje Ci humor i zmarnuje czas, który mogłabyś lepiej spożytkować. Jak już musisz coś sobie wyobrażać, to pomyśl, że ukochany właśnie biega po jubilerach i wybiera pierścionek zaręczynowy czy jakiś inny prezent specjalnie dla Ciebie. A nóż uda Ci się przyciągnąć taki scenariusz?

Jeśli jednak za każdym razem, gdy on opuszcza wasze mieszkanie, walczysz ze sobą lub poddajesz się chęci zrobienia czegoś z tej drugiej listy, masz poważny problem. Po pierwsze, powinnaś zastanowić się czy warto być z kimś, komu nie ufasz na tyle, żeby wypuścić go samego z domu. Daje Ci powody do zazdrości? Prowokuje sytuacje, w których masz nie czuć się pewna jego uczuć do Ciebie? Jeśli to nie jego wina, to przechodzimy do „po drugie”, czyli musisz zastanowić się czy wszystko z Tobą ok. Może masz niskie poczucie własnej wartości i dlatego w każdym jego wyjściu, rozmowie z koleżanką, wymianie zdań z kasjerką czy spojrzeniu na inną kobietę doszukujesz się od razu prób wymienienia Cię na lepszy egzemplarz. Może też z tego wynikają Twoje problemy z zaufaniem? Warto w takiej sytuacji poszukać pomocy. Najlepiej u specjalisty.

Foto: kadr z filmu Hall Pass /Bez smyczy
reż. Bobby & Peter Farrelly

}