Czytanie na śniadanie #14

Tym razem mam dla Was tekst o tym, jak znani blogerzy piszą książki, krótką historię o podsłuchiwaniu w czasach PRL i kilka odrobinę przerażających historii o walkach firm ze zdecydowanie złodziejskim Urzędem Skarbowym.

Nic tak nie poprawia humoru jak złośliwy tekst na temat kogoś, kto zdobył popularność hejtowaniem innych – przeczytajcie jak nie być kurą i wydawać książki.

Jeśli wydaje Wam się, że przechowywanie tylko metadanych jest niegroźne, przeczytajcie tekst byłego kapitana Departamentu III Służby Bezpieczeństwa PRL.

Mam też dla Was na dzisiaj kilka historii firm, które postanowiły walczyć z Urzędem Skarbowym. Człowiek czyta i zaczyna się bać otwierać w Polsce firmę.

Udanego dnia!

P.s. Jeśli chcesz podzielić się swoimi znaleziskiem lub uważasz, że powinnam na jakiś temat napisać daj znać na [email protected]

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym!
Share on Facebook3Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someone
  • Lecimy czytać. Co prawda nie do śniadania, a kolacji 🙂

  • Też dobrze 🙂

}