IX Mega Biba czyli nadmorskie szaleństwa!

Wybraliśmy się z Diabłem na IX Mega Bibę salsowo-bachatowo-kizombową do Sopotu. Sierpniowy tydzień nadmorskiego odpoczynku, spacerów, plażowania i 5 dni tanecznych (i nie tylko) szaleństw to było coś niesamowitego. Diabeł już kilka razy uczestniczył w takiej imprezie i bardzo mu się podobało. Dla mnie był to dopiero pierwszy taki długi taneczny wyjazd. W dodatku postawiłam sobie zadanie, żeby zatrzeć i przebić diabelskie wspomnienia. Osobiście uważam, że misję zakończyłam sukcesem, bo mieliśmy masę nowych i zdecydowanie niezapomnianych wrażeń.

To jest Koliba, w której przetańczyliśmy najwięcej kawałków:

W środku było znacznie więcej ludzi niż to widać na zdjęciach. Chwilami nawet taniec sprawiał pewne trudności, ale dla salseros to norma i nikt żadnych ciężkich obrażeń nie doznał 😉

Bawiliśmy się nie tylko w środku:

I nie tylko w nocy:

Samą Kolibą też człowiek nie żył, więc sobotnia główna impreza odbyła się w Pick&Roll:

w którym było bardzo romantycznie:

Na tym zdjęciu nawet mnie widać, ale nie powiem gdzie 😛

Nas z Diabłem nie tylko salsa interesowała, bo poza dobrą zabawą lubimy też dobre jedzenie i niestandardowe przygody. Jednym z pierwszych pomysłów było zobaczenie wschodu słońca nad polskim morzem. Wymęczeni zabawą, zasnęliśmy tuż przed świtem w drewnianej łódeczce widocznej na jednym z powyższych zdjęć. Obudził nas żul proszący o papierosa. W pierwszym odruchu oboje sprawdziliśmy czy mamy jeszcze buty, zdjęte wcześniej by nie pobrudzić śpiwora. Odnotowawszy ich obecność przytuliliśmy się do siebie ponownie, na piękny wschód bowiem już nie mieliśmy co liczyć:

Postanowiliśmy zrealizować kolejny punkt programu, bo Diabeł obiecał mi śniadanie angielskie lepsze niż w Anglii. Wybraliśmy się więc do Sanatorium.

restauracja sanatorium sopot

Potem mały deserek składający się z jabłecznika z lodami i, Diabła zdaniem przez nazwę, idealnie pasującego do mnie Hot Baby:

restauracja sanatorium sopot

Porównania nie mam, bo w Anglii nie byłam, ale Sanatorium serwuje pyszne śniadania. Byliśmy też w porze obiadowej na makaronach, ale w ich kwestii zdania mamy podzielone. Mi bardzo smakowało jedzenie tam serwowane, więc z czystym sercem polecam, jako wręcz obowiązkowe, odwiedzenie tego lokalu podczas pobytu w Sopocie.

Oczywiście będąc nad morzem obowiązkowo trzeba zjeść rybkę, a ponieważ my najbardziej lubimy je w wersji zawiniętej ryżem, wybraliśmy się na sushi. Na pierwszy ogień poszedł Dom Sushi. Lokal wygląda w środku rewelacyjnie, obsługa miła, atmosfera pierwsza klasa i jedzenie bardzo dobre.

Ale jeśli mam być absolutnie szczera, to na samo sushi polecam wybrać się do Asia to Go. Lokal początkowo nie wygląda zachęcająco, bo kojarzy się z fastfoodem, ale samo sushi mają tam po prostu przepyszne. Jestem skłonna stwierdzić, że nawet dorównuje temu, które robię sama w domu Wink Niestety zdjęć zrobić zapomniałam. Zbyt zajęta byłam pochłanianiem jedzenia.

Na sam koniec, coś co nas uzależniło.

Bubble Tea z Bubblera. W Sopocie jest to najlepszy lokal podający tą oryginalną herbatkę, w której zakochaliśmy się od pierwszego łyka. Nie było dnia, żebyśmy na tym wyjeździe do niego nie zaszli. W Warszawie porównywalna jest tylko Bubble Tea 7.

Oczywiście nasze szaleństwa nie skończyły się jedynie na tańcach i jedzeniu. Na szczęście z Diabłem dobraliśmy się idealnie, więc wszystkie niegrzeczne akcyjki wychodziły spontanicznie i bez zbędnego namawiania i przekonywania czy wypada. Oboje lubimy odkrywać nowe miejsca zdecydowanie nie będące łóżkiem. Chyba nigdy nie będę w stanie zrozumieć par, ograniczających się jedynie do sypialni. Świat jest pełen niesamowitych miejsc, które dodatkowo potęgują wrażenia. Po to w końcu są wakacyjne szaleństwa, żeby rzeczywiście przeżyć coś niezwykłego. Białą pościel lepiej zostawić na długie zimowe noce.

Zdjęcia podpisane „IX Mega Biba 2012…” są autorstwa Jarka Stec. Pozostałe to moje i Diabła arcydzieła robione iPhonem 😉

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym!
Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someone
}