Krakowska majówka

Krakowska majówka

Do Krakowa jechaliśmy pociągiem, bo zabieraliśmy ze sobą diabelskiego kocura. Niestety polubione ostatnio przez nas busy nie mają opcji przewożenia zwierząt. Na szczęście przedział trafił nam się wyjątkowo ładny i aż miło było podróżować. Stopniowe odrywanie się od rzeczywistości i obowiązków to rewelacyjna sprawa. Zdecydowanie takie wyjazdy należy powtarzać częściej. Po jakimś czasie spokój zaczęło nam zakłócać nieustające … więcej

}