Trzeźwy alkoholik i DDA. Czy mają powód do dumy?

Trzeźwy alkoholik i DDA. Czy mają powód do dumy?

Mam wrażenie, że ostatnio zrobiła się jakaś dziwna moda na chwalenie się, że jest się niepijącym alkoholikiem albo DDA. Jakby to był jakiś powód do dumy. Jakby nagle oczekiwali medalu czy specjalnego traktowania. Takie obnoszenie się ze swoją innością, choć są tacy jak wszyscy. Dla alkoholików to chyba taka manifestacja, że oto jestem tak silny, … więcej

Urodzinowa Sesja Zdjęciowa

Urodzinowa Sesja Zdjęciowa

Ponieważ mam przewspaniałego faceta, który dba o wysoką jakoś wszelkich moich przeżyć, prezent urodzinowy dla mnie nie mógł być czymś zwyczajnym. Oczywiście próbował wprowadzić mnie w błąd, żebym się niczego nie domyśliła, więc do samego końca nie byłam pewna czy to jest to, o czym myślałam i niespodziankę miałam ogromną. Zostałam taksówką zabrana do apartamentu … więcej

Przyjaźń jak błękitna linia…

Przyjaźń jak błękitna linia…

Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad swoją definicją przyjaźni i zdałam sobie sprawę, że chyba za bardzo ją idealizuję. Z jakiegoś powodu uważam, że przede wszystkim chodzi o to, żeby lubić ze sobą rozmawiać, pisać, spędzać czas, przebywać. Może jednak za dużo seriali się naoglądałam, bo kiedy patrzę na otaczających mnie ludzi, na tych których w swojej naiwności nazywałam przyjaciółmi, okazuje … więcej

Praca, praca, praca…

Praca, praca, praca…

Dziś znowu do mnie zadzwonili. Tym razem z pytaniem czy wciąż jestem zainteresowana. Nie wiem jak od piątku mogłam przestać być, ale spokojnie odpowiedziałam, że nadal jestem. No więc mam przyjechać po skierowanie na badania i dokumenty do wypełnienia. Jak tylko wszystko załatwię idę do pracy. Cieszę się! Nawet bardzo. Jakaś odmiana od ciągłego siedzenia w … więcej

Marnowanie mojego czasu jest złe…

Marnowanie mojego czasu jest złe…

Wkurzyłam się. I to bardzo. Wręcz byłam niesamowicie wściekła. Ja wiem, że mam status osoby bezrobotnej, ale to wcale nie oznacza, że całymi dniami siedzę i nic nie robię (w końcu kto by Diabłowi obiady gotował? ;-)). Grrrrr… Nie cierpię jak ktoś z premedytacją marnuje czyjś czas…zwłaszcza mój… nie ważne z jakiego powodu… no może … więcej

Syreni śpiew…

Syreni śpiew…

Diabeł siedzi sobie w wannie i przygląda się w lekkim zamyśleniu swoim stopom. Po chwili unosi głowę, spogląda na mnie i mówi: – Zastanawiam się czy syreny istniały naprawdę i czy ich śpiew działał na lesbijki…

}