Najlepsza alternatywa dla zwykłej herbaty!

Od razu na wstępie zaznaczam, że nie jest to wpis sponsorowany, bo nic nie dostaję od firmy. Po prostu ją kocham miłością szczerą i bezwarunkową. No prawie bezwarunkową, bo jak przestaną dawać tak dobry produkt, to ich przestanę kochać. Jestem też zdania, że dobrymi produktami, miejscami i wszystkim dobrym trzeba się dzielić. Poza partnerem, to nie wchodzi w grę, więc nawet nie próbujcie! Ale informacją o Bubble Tea 7 się podzielę.

Z pomysłem na nowy rodzaj herbat i napojów spotkaliśmy się z Diabłem po raz pierwszy w ubiegłym roku w Sopocie. O czym pisałam tutaj. W bubblerach zakochaliśmy się od pierwszego łyka i póki byliśmy na miejscu lokal nawiedzaliśmy każdego dnia. Niestety wakacje nie trwały długo i trzeba było wrócić do Warszawy. Rozpoczęliśmy więc poszukiwania lokalu, który dorównałby Sopockim wspomnieniom. Ku naszemu zdziwieniu okazało się, że miejsc oferujących takie herbatki jest u nas całkiem sporo. Co jakiś czas więc odwiedzaliśmy kolejne, ale większość nie przypadła nam do gustu. Za to zdecydowanie królowało Bubble Tea 7. Możecie sobie do nich wejść na stronkę i nafacebooka. To możecie, ale jeśli tam jeszcze nie byliście, to odwiedzić ich po prostu MUSICIE.

Bubble Tea to napój na bazie herbaty zielonej lub czarnej w wersji owocowej, mlecznej albo jogurtowej. Próbowałam już każdej, ale najbardziej do gustu przypadła mi wersja mleczna, choć za mlekiem nigdy nie przepadałam. Moje podejście zmieniło się dopiero za sprawą tych herbatek. Same wariacje smakowe dotyczące herbaty, nie są jej największą zaletą. Kluczem do sukcesu są dodatki w postaci tapioki (kuleczek ze skrobi z bulwy manioku), kulek z sokiem owocowym, które fajnie strzelają w ustach i moich ukochanych owocowych galaretek (jestem uzależniona od żelek, jakby ktoś pytał). To wszystko sprawia, że picie herbaty nabiera nowego wymiaru i staje się również, a może i przede wszystkim zabawą. Teraz mamy co prawda lato, ale na chłodniejsze dni w ofercie mają też wersje na ciepło.

Dlaczego Bubble Tea 7 jest lepsze od konkurencji? Bo ich napoje smakują jak to, co zamówiliśmy. To znaczy, że kiedy biorę mleczną borówkę, to mam wrażenie, że piję mleko o smaku borówki. W innych lokalach towarzyszy mi wrażenie, że piję jakąś chemię. Może to mleko w proszku, ale mi wystarczy, żeby do lokalu nie wrócić. Natomiast do Bubble Tea 7 przychodzę bardzo często. Mam też nadzieję, że dzięki mnie Wy też tam przynajmniej raz zajrzycie.

A i jeszcze wprowadzili możliwość zbierania punktów na specjalną kartę oraz promocje za check-in. W dodatku na zdjęciu z menu zobaczycie, że to nie jedyne produkty jakie oferują, bo można zamówić także kawę czy mrożony jogurt. Jednak ja niczego poza bubble tea nie próbowałam, więc się nie wypowiem. Mogę jedynie przypuszczać, że będą równie dobre jak herbatka.

A mnie znajdziecie TU.

bubble tea 7bubble tea 7 inside bubble tea 7 menububble tea 7 dodatkibubble tea 7 punktybubble tea 7 bubbler

}