Taxi

Trochę za długo się szykowaliśmy (głównie ja :-D) i zbyt późno wyszliśmy na autobus, więc istniała szansa, że nie wyrobimy się po odbiór rezerwacji biletów na najnowszego Batmana. Żeby uniknąć takiej sytuacji Diabeł postanowił, że pojedziemy taksówką. Jak wiadomo, taksówkarze to rozmowne istoty i nasz nie był wyjątkiem. Zaczął od narzekania na teściową i dość gładko przeszedł do pretensji pod adresem żony. Chciał też przy okazji mnie wrzucić do jednego worka z typowymi kobietami… nie wiedział co czyni 😀

– Ale ja nie cierpię zakupów i wątpię, żebym nagle je polubiła.
– Moja też nie lubiła, dopóki nie urodziła dzieci.
– Hmmm… no ja rozumiem, że kobieta czasem potrzebuje relaksu i oderwania się od ciągłego zajmowania dziećmi, ale wciąż nie uważam, żeby to był powód, dla którego miałabym polubić zakupy…. znam ciekawsze i przyjemniejsze zajęcia… (kątem oka widziałam tą zadowoloną minę Diabła, który tak samo jak ja, wiedział, co za chwilę nastąpi)
– Tak? A niby jakie? (już sobie wyobraziłam tą lekko uniesioną brew w wyrazie lekceważącego powątpiewania)
– Na przykład seks?
– W połogu?!? (nie zrażony zapytał dalej)
– Hmmmm… z tego co wiem, to kobiety mają więcej niż jedną dziurkę…

No i to na kilka długich sekund zatkało naszego taksówkarza i wywołało większy uśmiech zadowolenia na diabelskiej twarzy. Mnie zaś zmusiło do zastanowienia się po raz kolejny nad problemami z seksem i ludzkim do nich podejściem.

Taksówkarz bowiem zdawał się wymyślać, jakie to inne otwory mogłam mieć na myśli. Co mi z kolei nasunęło przypuszczenie, że jednak ludzie uparcie za seks uważają jedynie tradycyjny stosunek i zapominają, że zarówno przed słowem „oralny” jak i „analny” również występuje „seks” i można z tego czerpać obustronną przyjemność. A może to tylko ja jestem dziwna.

}