Urodzinowa-sesja-make-up

Urodzinowa Sesja Zdjęciowa

Ponieważ mam przewspaniałego faceta, który dba o wysoką jakoś wszelkich moich przeżyć, prezent urodzinowy dla mnie nie mógł być czymś zwyczajnym. Oczywiście próbował wprowadzić mnie w błąd, żebym się niczego nie domyśliła, więc do samego końca nie byłam pewna czy to jest to, o czym myślałam i niespodziankę miałam ogromną.

Zostałam taksówką zabrana do apartamentu w kamienicy na Starym Mieście. Brak jakichkolwiek napisów na budynku i drzwiach wzbudził moje wątpliwości. Może to jednak zupełnie inny prezent? Ale gdy otworzyły się przede mną drzwi wszystko stało się jasne. Urodzinowa sesja zdjęciowa!

Mój fotograf i makijażystka to byli bardzo fajni ludzie. Rozmową sprawili, że początkowy stres szybko minął, a ja jakoś przebrnęłam przez całą sesję. Nawet bez większych oporów przeszłam do wersji, którą oglądać może tylko Diabeł. Może to jakaś nieodkryta wcześniej potrzeba ekshibicjonizmu? Ale szczerze muszę powiedzieć, że nie jest to łatwa sprawa tak się ustawiać do zdjęć – wciągnąć brzuch, wypinać piersi i tyłek, przekrzywiać odpowiednio głowę, uśmiechać się naturalnie i jednocześnie wyglądać pociągająco. W wielu pozach czułam się po prostu sztucznie. W dodatku komendy typu „patrz bardziej sexy” nie były dla mnie jasne. No bo jak niby będzie bardziej sexy, skoro sama nie widzę jaką mam minę?!?

Tak normalnie, na co dzień nie lubię być fotografowana, bo zawsze obiektyw łapie mnie z dziwnymi minami, ale doświadczenie z profesjonalistą było wyjątkowo przyjemne i bardzo polecam wszystkim kobietom. Warto choć raz w życiu coś takiego przeżyć i mieć piękną pamiątkę na lata. A panom, którzy chcieliby sprawić swojej kobiecie taki prezent od serca radzę – wybierzcie profesjonalistę. To mimo wszystko stresujące przeżycie i potrzeba kogoś, kto wprowadzi w odpowiedni nastrój, żeby stres nie wyszedł na zdjęciach.

Efekty pracy Adriana i Edyty wyszły tak:

Urodzinowa-sesja-parapet

Urodzinowa-sesja-parapet-wino

Urodzinowa-sesja-łóżko

Urodzinowa-sesja-dziubek

Urodzinowa-sesja-powaga

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym!
Share on Facebook0Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someone
}