Wenusjanki – spotkanie kobiet aktywnych #4

W Pure Sky Club 9 września już po raz czwarty odbyło się spotkanie kobiet aktywnych zwanych Wenusjankami. Dla mnie to było pierwsze takie spotkanie, więc nie wiedziałam czego się mogę spodziewać, poza przedstawionym wcześniej programem. W dodatku nie przepadam za towarzystwem samych kobiet, głównie z powodów, o których pisałam wcześniej. Postanowiłam po raz kolejny spróbować zmienić zdanie. W końcu tym razem miało to być spotkanie kobiet aktywnych, kobiet biznesu.

Kiedy dotarłam do klubu na 22 piętro powitał mnie bardzo elegancki wystrój pomieszczenia. Pure Sky Club zdecydowanie ma klasę. Na początek zostałyśmy wszystkie poczęstowane bardzo dobrym winem musującym Henkell Trocken od Vinpolu.

Zanim bąbelki zdążyły uderzyć nam do głowy, pojawił się Michał Juda z Showroom, żeby opowiedzieć nam o swoim projekcie. Nie przekonał mnie, ale nie ze względu na prezentację. Ze względu na to, że Showroom nie jest czymś dla mnie. Nie cierpię zakupów i tych on-line raczej też nie polubię. Chociaż pomysł sam w sobie jest bardzo ciekawy i zakupoholiczkom szczerze polecam. Pomijając już jednak sam projekt, wystąpienie Michała bardzo zapadło mi w pamięć. Przede wszystkim jedna rada jakiej udzielił „nie róbcie wszystkiego sami”. Chodzi o delegowanie obowiązków, o znalezienie wspólnika, z którym będziemy się uzupełniać, żeby nie mieć wszystkiego na własnej głowie. W innym wypadku można utonąć w nadmiarze męczących obowiązków, które odciągną nas od pierwotnego zamierzenia i praca stanie się przykrym obowiązkiem, a nie przyjemnością. To warte zapamiętania. No i Michał rozdał nam torby z logo. Dzięki za miły gest! 🙂

Kolejne wystąpiły Patrycja z Beatą z Mary Kay, które na jednej z dziewczyn pokazywały i opowiadały jak zrobić makijaż, a także zafundowały nam zabieg „satynowe dłonie/usta” i dla 5 wylosowanych dziewczyn zestaw próbek ich kosmetyków. Było ciekawie, chociaż zdecydowanie powinnam wybrać się na indywidualne lekcje, bo robienie makijażu nie jest moją mocną stroną. Nie dość, że zwyczajnie szkoda mi kasy na kosmetyki, to jeszcze nie lubię tracić czasu na make-up. Chociaż lubię mieć podkreślone oczy. Trzeba w końcu utrzymywać w mocy moje uwodzicielskie spojrzenie, a do tego ciemne długie rzęsy są idealne.

Potem wystąpiła Kamila Sidor, której strój wzbudził ogólne zainteresowanie. Dopiero później zaciekawiła tym, co mówiła. Na początku opowiedziała o wspieraniu i utrzymywaniu swojego chłopaka przez 3 lata, gdy próbował rozkręcić swój biznes. Ona wierzyła w niego i w jego projekt. Nie poddała się, nawet kiedy wszyscy w koło kazali jej się popukać w głowę. Miała rację, bo biznes się rozkręcił. Jaki z tego morał? Żeby słuchać własnej intuicji i nie wierzyć podszeptom innych, jeśli czujemy inaczej. Kamila powiedziała, żeby słuchać wszystkich, ale potem wybierać dla siebie to, co nam najbardziej odpowiada. Wykład był krótki, ale inspirujący. Kazała się wszystkim rzucać na głęboką wodę i realizować swoje pomysły. Bardzo pozytywna z niej osoba.

Potem przez chwilę Agata Chmielewska z eksperymentalnie.com opowiedziała o pomyśle DinnerClub, czyli o wspólnym gotowaniu różnych ludzi. Idea jest taka, że umawiane jest spotkanie na gotowanie. Ludzie, którzy deklarują swoją obecność, deklarują również co ze sobą przyniosą. Potem wszyscy razem ze wspólnych składników gotują. Trochę w celu przybliżenia nam idei Agata razem z Tesco przygotowała stół pełen smakołyków. Mogliśmy sobie według własnego uznania przygotować z nich sałatki albo coś słodkiego.

Podczas robienia jedzenia i po jego spożyciu można było sobie porozmawiać z innymi uczestniczkami. Ja na chwilę zajęłam rozmową Michała. Zaczęliśmy od Showroom’u, a potem gadaliśmy o iPhone’ach. Potem włączyłam się właśnie w rozmowę z Kamilą i innymi dziewczynami. Kamila z wielkim zapałem opowiadała o potencjale kobiet i konieczności odkrycia ich umiejętności. Widać, że przejmuje się losem kobiet w biznesie i ich udziałem w IT, który powinien rosnąć. Potem rozmawiałam z Iwoną od Psich Wędrówek o zajebiście umięśnionych facetach. Nie ma to jak apetyczny temat na przyjemne zakończenie wieczoru.

P.s. Coraz bardziej przekonuję się do tego, żeby zacząć chodzić z aparatem przyklejonym do ręki, bo zdjęcia z telefonu nie zadowalają mnie jakością 😉

wenusjanki1

Zdjęcie „ukradzione” z fp Wenusjanek 🙂

szampan

wenusjanki4

wenusjanki6

Nasza blogowa mama Ilona 🙂

wenusjanki8

Razem Ilona razem z Kamilą.

wenusjanki7

wenusjanki9

Tak wyglądała moja sałatka, chociaż w tym świetle najpiękniejsza niestety nie jest, to smakowała wspaniale.

wenusjanki3
Tradycyjnie znajdziecie mnie TU.

}