Zimne wiosenne powietrze

Podeszłam do niego energicznym krokiem i spojrzałam prosto w jego brązowe oczy. – Zabierz mnie stąd. Wszystko jedno dokąd. Może być do Ciebie. – Co się stało? – zapytał zmartwiony, bezbłędnie wyczuwając napięcie w moim głosie. – Tamten baran się stał – rzuciłam wściekła, wskazując głową na niewysokiego łysego gościa w rogu sali. – Kretyn. … więcej

}