7 pomysłów na weekend we dwoje

Niedługo Walentynki. W tym roku wypadają wyjątkowo korzystnie, bo w sobotę. Możemy zatem świętowanie przeciągnąć na calutki weekend. Ponieważ nie jestem zbyt wielką fanką komercji, mam dla Was kilka pomysłów, które nie będą wymagały wydawania kasy na wszechobecną tandetę. Oczywiście możecie wykorzystać je również w każdy inny weekend i nawet powinniście robić to jak najczęściej. Możecie wybrać jeden pomysł lub kilka. Wszystko zależy od ilości posiadanego przez Was wolnego czasu i chęci.

1. Ugotujcie coś razem

To pod wieloma względami lepsze od kolejnego wyjścia do restauracji. Wydacie mniej, zjecie coś zdrowszego i spędzicie więcej czasu razem. W dodatku możecie zacząć podgrzewać atmosferę między Wami już od samego początku. Puśćcie ulubioną (nastrojową!) muzykę, otwórzcie wino i w trakcie szykowania częstujcie się smakowitymi kawałkami jedzenia (jeśli oczywiście jest taka możliwość). Polecam też robić sobie krótkie przerwy na przytulanie i pocałunki. Pamiętajcie też, żeby posiłek był lekki, bo inaczej stracicie ochotę do dalszej zabawy.

2. Zmysłowy masaż

To kolejna rzecz, która pomoże Wam budować bliskość. Zaopatrzcie się wcześniej w jakiś olejek lub balsam, zapalcie świeczki i puśćcie nastrojową muzykę. Nie musicie przechodzić specjalnych kursów, bo liczą się przede wszystkim dobre chęci. Masaż może, a nawet powinien być bardziej erotyczny i zmysłowy niż lecznicy. Takim zajmują się specjaliści. Jeśli nie macie za sobą kursu masażysty, to nawet jeśli będziecie się tylko głaskać i nacierać olejkami, też będzie dobrze. Postarajcie się tylko nie uśpić drugiej strony, bo pozostałe plany będziecie musieli przełożyć na inny wieczór.

3. Seksowna gra

Wyciągnijcie karty lub jakieś planszówki, ale zmieńcie zasady na bardziej „dla dorosłych”. Może zaciekawi Was rozbierany poker lub wojna za buziaki. Stwórzcie własny quiz ze specjalnymi erotycznymi pytaniami. Możecie używać zwykłych zestawów gier, kupić specjalne gadżety w seks shopie lub przygotować własne. Ważne, żebyście podczas zabawy skupili się na sobie i zaangażowali też swoją wyobraźnię. Darujcie sobie gry na komputerze, telefonie czy PS4. Przynajmniej tego konkretnego weekendu.

4. Wspólna kąpiel lub prysznic

Jeśli macie oczywiście odpowiednich rozmiarów wannę lub prysznic, to może być dla Was ciekawe urozmaicenie. Zapalcie świece, przygaście światła, dolejcie płynu do kąpieli i zanurzcie się razem w pachnącej piance. Możecie też przygotować jakieś przekąski, którymi będziecie się karmić. Mogą być jakieś owoce lub drobne słodycze. Jeśli wciąż będziecie najedzeni po obiedzie, możecie ograniczyć się do konsumowania siebie. Jeśli nie lubicie długo siedzieć w wodzie lub macie jedynie prysznic, to po prostu wzajemnie się umyjcie.

5. Nowa pozycja

Wybierzcie się wcześniej razem do księgarni, kupcie jakąś niegrzeczną książkę i wybierzcie jakąś pozycję (albo kilka), której jeszcze nie próbowaliście. Na zewnątrz wciąż jest zimno, więc macie świetną wymówkę, żeby nie wychodzić spod kołdry i trochę poeksperymentować. Może znajdziecie taką, która wyniesie Wasz seks na nowy poziom lub ośmieli Was do wprowadzania kolejnych nowości.

6. Kino dla dorosłych

Nie mam na myśli horrorów czy kina akcji. To dobre na każdy inny dzień. Tym razem wybierzcie coś, co Was zachęci do wspólnych igraszek. Może znajdziecie też jakieś pozycje, które będziecie chcieli wypróbować. Postarajcie się wybrać film odpowiedni do Waszych wspólnych upodobań. Porozmawiajcie wcześniej na ten temat z partnerem, bo niektórzy mogą czuć się zaskoczeni, zmieszani lub zniesmaczeni, gdy okaże się, że „miły film na wieczór” oznaczał coś innego niż myśleli. Poza tym rozmowa pozwoli wybrać Wam odpowiedni repertuar.

7. Zrealizujcie jakąś fantazję

Jeśli jeszcze jakieś Wam zostały lub nie robiliście tego nigdy, spróbujcie zrealizować jakąś Waszą fantazję. Pogadajcie o tym, co Was kręci i wybierzcie coś, co będzie odpowiadało Wam obojgu. Nie wstydźcie się. W końcu od tego jesteście razem, żeby dzielić się wszystkim. Szerzej o tym, czy wdrażać fantazje pisałam wcześniej tu -> klik.

Starajcie się mieć takich weekendów dla siebie jak najwięcej. Jeśli jednak nie możecie poświęcić całego, wybierzcie kilka punktów i umilcie sobie jeden dzień lub jakiś wieczór w tygodniu. Warto też poznać 12 sposób na szczęśliwy związek.

A może macie jakieś swoje pomysły na wspólny gorący weekend? Nie krępujcie się i piszcie w komentarzach, co Wy robicie lub chcielibyście zrobić z ukochanym.

Foto

Podobał Ci się ten tekst? Udostępnij go znajomym!
Share on Facebook11Share on Google+0Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn0Email this to someone
  • Z dzieckiem pięć metrów dalej nierealne, ech 😛

  • Dziadkowie? Ciocie? Opiekunka? 😉

  • Nic z tego 🙂

  • Bo?

  • Hej, Chica 🙂 Wyjątkowo fajne pomysły. Mnie szczególnie do gustu przypadła nowa pozycja. Nieciekawa aura za oknem zachęca do łóżkowych eksperymentów. Jeżeli jeszcze żonę przekonam : ) a to może być trudne.

  • Super, że napisałaś o tym wpis.
    Pomysły ciekawe – coś mi jednak mówi, że przepiękną kartkę i tak uda mi się znaleźć – mam do takich słabość. Aczkolwiek większość, np. w Empiku wygląda tak tandetnie, że nóż się w kieszeni otwiera. No i zabójcze kwiaty, wyglądające jak milion dolarów. U mnie sobota jest dniem pracującym, więc trzeba będzie to pogodzić. Oby się udało! Wybór jest między 2 lokalami a jedynie domem.

    PS. Mam nadzieję, że moja luba nie przeczyta tego komentarza! 😉

  • Hmmm… nie wiem jaki masz układ z żoną, ale skoro nie daje się przekonywać… to może robisz coś źle? 😉

  • Niestety większość kartek, maskotek i prezentów walentynkowych wygląda dość tandetnie. Trzeba się albo dobrze naszukać albo kupować znacznie wcześniej. No chyba, że ktoś ma sprawdzone miejsce 🙂

    P.s. Może nie czyta mojego bloga? 😉

  • Chyba nie czyta ale to najsprytniejsza osoba, jaką znam więc pewnie już dostanę lańsko ja od niej (zamiast odwrotnie…)
    A serio: marzy mi się, żeby walentynki w sklepach były traktowane jako coś dla ludzi z gustem i wysublimowaniem. No nic, będę szukał… dochodzę do wniosu, że jednak najlepiej jest zawsze stworzyć coś samodzielnie!

  • Podejrzewam, że są takie sklepy, ale i ceny w nich są odpowiednie :-/
    Natomiast zrobione samodzielnie nie dość, że cieszą autora, to jeszcze bardziej radują obdarowanego (przynajmniej moim zdaniem i w moim przypadku).

}